Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Błogosławiony żywot nasz

Błogosławiony jego czas
Cieszmy się
Cieszmy się
Jest nadzieja w nas
Błogosławiony chleb i śpiew
Błogosławiony każdy siew
Prośmy go
Prośmy go
Aby spełnił się

Chór:
Jemu tron
Jego jest tron
Wieczny przez
Mękę i zgon
Jemu tron
Jego jest tron
Chwały wciąż
Bijący dzwon
Jego jest tron
Jego jest tron
Ludzki plon
Jego jest tron
Jego jest tron
Ludzki plon

Błogosławiony spokój serc
Błogosławiony pokój dusz
Światłość nam
Światłość nam
Niech nastanie już
Błogosławiony ojciec nasz
Błogosławiony jego lud
Módlmy się
Módlmy się
O powtórny cud


Can you remember that song that I...

When you softly called my name
You said come if you can
I’m feeling so bad
Whole night to be with you again

Her husband was twenty light years from home
Making money to buy one more car
His letters, himself, distant and cold
My passion and pride, like a star

Life with the pride side by side,
Breath to breath, heart by heart, hand in hand
It’s only the love, they were never so close
Half of ways, another tears by my side

From here our lifeline
Draw me your heartline
Can you remember how we were before
From here our lifeline
Draw me your heartline
Once in the lifetime, long, long time ago

Remember, on the beach
Watching sun going down
Your eyes can drift on the wave
Besides you, between you
Deep in your heart
Falling heart to the end of the day
Love with the pride side by side,
Breath to breath, heart by heart, hand in hand
You told me the love
Was never so close
As the waves left the tears on the side

From here our lifeline
Draw me your heartline
Can you remember how we were before
From here our lifeline
Draw me your heartline
Once in the lifetime, long, long time ago

Can you remember that song that I...
When you softly called my name
You said come if you can
I’m feeling so bad
I came with the tears, couldn’t stay

I don’t really know how it began
And I don’t know why it died
Love was coming
Love was going
I don’t sleep alone
But something still hurts deep inside


Podnoszę oszczep, jak jaskółkę srebrną
by poleciała za twoim spojrzeniem
podnoszę wiosła, spływa z nich woda
za kroplą kropla, jak włos syreny.
Przeciwnik leży, do maty przypięty
jak dąb rzucony przez wiatr na równinę...

Na brzegu światła, na brzegu ciemności
trwa olimpiada nigdy nie skończona
człowiek z człowiekiem walczy nieustannie
człowiek w człowieku szuka przyjaciela.

Wyciskam ciężar, słyszę najgłębiej
jak serce krzyczy, zdumione zwycięstwem
płoną chorągwie ziemi nad stadionem
a znicz oświetla drogi między nami...

Na brzegu światła, na brzegu ciemności
trwa olimpiada nigdy nie skończona
człowiek z człowiekiem walczy nieustannie
człowiek w człowieku szuka przyjaciela.