Błogosławiony żywot nasz

Błogosławiony jego czas
Cieszmy się
Cieszmy się
Jest nadzieja w nas
Błogosławiony chleb i śpiew
Błogosławiony każdy siew
Prośmy go
Prośmy go
Aby spełnił się

Chór:
Jemu tron
Jego jest tron
Wieczny przez
Mękę i zgon
Jemu tron
Jego jest tron
Chwały wciąż
Bijący dzwon
Jego jest tron
Jego jest tron
Ludzki plon
Jego jest tron
Jego jest tron
Ludzki plon

Błogosławiony spokój serc
Błogosławiony pokój dusz
Światłość nam
Światłość nam
Niech nastanie już
Błogosławiony ojciec nasz
Błogosławiony jego lud
Módlmy się
Módlmy się
O powtórny cud


Łoskot ostatniej z bram
Ostatni niknie przechodzień
W stronę spokojnych mórz
Rusza srebrny żaglowiec

A jeden maszt to jest wiara
A drugi to nadzieja
Zostałem na nabrzeżu
Mnie na pokładzie nie ma

Cudnie prostą melodię
Próbuje mróz na szybach
Za koronkową mgłą
Misterium się rozgrywa

A tutaj na rozdrożu
Samotność wciąż szaleje
I nijak stąd do wiary
I nijak do nadziei

Motyw - złego snu
nogi skuwa lód
zapraszali wszak
- uśmiechnąć się
- wyciągnąć dłoń
- zejść

Żaglował ktoś - sobie tobą
Mówiąc tylko ty - ty i twój rozum
I dryfujesz tak - człowiek bezludny
- prosił wszak
- uśmiechnij się
- wejdź

Przecież musi być stół
I dobre oczy nad stołem
Ulica kręta w dół
I łuna nad kościołem

Dotyk dziwnie znajomy
Coś jak dziecięcy pokój
Jedna dłoń jego to dobroć
Druga dłoń jego to spokój

Przecież musi być stół
I dobre oczy nad stołem
Ulica kręta w dół
I łuna nad kościołem

Cóż tam ten tłum dostrzega
Trwający w zachwyceniu
Coś mówi - spróbuj z nimi
Coś mówi - zostań w cieniu.