Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Nie potrzeba mi
Zakrętów dróg i morza łez,
Tylko pozwól nam
Dotykiem drżącym
Dłonie spleść.

Nie potrzeba mi
Niewiary i udręki snu,
Pozwól tylko czuć,
Jak przy mnie chwilą stoisz znów.

Nie potrzeba już
Niepokój mierzyć sercem wprost,
Wszystko jedno mi,
Ja każdy, byle z tobą los.

Tylko jeden, jeden raz,
Pośród wiosny twoich warg,
Pozwól spaść i niech się świat
Nagłym świtem skończy w nas.

Nie potrzeba nam,
Zakrętów dróg i morza łez,
Tylko pozwól mi
W dotyku prawdy
Głowę wznieść.

Tylko jeden, jeden raz,
Pośród wiosny twoich warg,
Pozwól spaść i niech się świat
Nagłym świtem skończy w nas.
Chociaż raz, jeden raz,
Chociaż raz, jeden raz.

Tylko jeden, jeden raz,
Pośród wiosny twoich warg,
Pozwól spaść i niech się świat
Nagłym świtem skończy w nas.
Tylko jeden, jeden raz,
Niech w nas dzikie wino gra,
Ponad dachem ziemi, hen,
Tak łaskawie jak się da.

Nie potrzeba mi
Niewiary i udręki snu,
Tylko pozwól nam
W godzinę życie przeżyć znów!


Uderzył deszcz, wybuchła noc,
Przy drodze pusty dwór,
W katedrach drzew, w przyłbicach gór,
Wagnerowski ton.

Za witraża dziwnym szkłem,
Pustych komnat chłód,
W szary pył rozbity czas,
Martwy, pusty dwór.

Dorzucam drew, bo ogień zgasł,
Ciągle burza trwa,
Nagle feria barw i mnóstwo świec,
Ktoś na skrzypcach gra,
Gotyckie odrzwia chylą się
I skrzypiąc suną w bok
I biała pani płynie z nich
W brylantowej mgle.

Zawirował z nami dwór,
Rudych włosów płomień,
Nad górami lecę, lecę z nią,
Różę trzyma w dłoni.

A po nocy przychodzi dzień,
A po burzy spokój,
Nagle ptaki budzą mnie
Tłukąc się do okien
A po nocy przychodzi dzień,
A po burzy spokój,
Nagle ptaki budzą mnie
Tłukąc się do okien

Znowu szary, pusty dom,
Gdzie schroniłem się
I najmilsza z wszystkich, z wszystkich mi
Na witraża szkle,
Znowu w drogę, w drogę trzeba iść,
W życie się zanurzyć,
Chociaż w ręce jeszcze tkwi
Lekko zwiędła róża...

A po nocy przychodzi dzień,
A po burzy spokój,
Nagle ptaki budzą mnie
Tłukąc się do okien
A po nocy przychodzi dzień,
A po burzy spokój,
Nagle ptaki budzą mnie
Tłukąc się do okien



I have a spin like a born extreme

Seems no help is to be found
Should I began the cramps of the dream
When the dream was still around

Hey, hey, hey
Going down, nothing can stop me
Feeling this emptiness
The room where I live
Just for was more black than white
Sugar, forget it, it’s not good for my teeth
But it all makes you bite
Yeah, yeah...

Going down, nothing can stop me
Going down, nothing can stop me
You don’t know how it feels
What I had or what I don’t
Easy living makes me lazy
And that’s why it’s all going wrong

Sitting and thinking but my mind is so bad
paralysed with killing time
I should have been drinking
Spending all what I had
Throwing money on the ground

Hey, hey, hey...
Going down, nothing can stop me
Going down, nothing can stop me
Stop me, stop me, stop me if you can
You don’t know how it feels babe
What I had or what I don’t
Easy living makes me lazy
And that’s why it’s all going wrong

You don’t know how it feels babe
What I had or what I don’t
Easy living makes me lazy
And that’s why it’s all going wrong

You don’t know how it feels babe
What I had or what I don’t
Easy living makes me lazy
And that’s why it’s all going wrong

Going down, nothing can stop me
Going down, nothing can stop me
Stop me, stop me, stop me if you can
Stop me, stop me, stop me if you can
Stop me, stop me, stop me if you can
Stop me, stop me, stop me if you can...