Zima myjąc drogi poszła spać

O instynktach wiosna dała znać
Pora wstać
Pora wstać
Dezinformacji Stacja podała że
Miłości aktualnie w nas coraz mniej
Nie wierz jej
Nie wierz jej

Lato w nas jest
Póki słońce świeci
I pada deszcz
Bo człowiek wie
Że nad brzegiem tęczy
Żyć się chce

A tutaj wszystko czego pragniesz jest możliwe
Nic nie zagraża nam
Ludzie są ludźmi, cuda dla tych co kochają
Nie wierzysz ?
Zrób to sam....
Kim dla mnie jesteś tego nie wie nikt
I pewnie nie wiesz tego nawet Ty.
Uwierz mi
Uwierz mi

Kiedy się świata boję, mówisz mi że...
Tęczowy łuk to zawsze słońce i deszcz....
Kocham cię
Kocham cię

Lato w nas jest
Póki słońce świeci
I pada deszcz
Bo człowiek wie
Że nad brzegiem tęczy
Żyć się chce

A tutaj wszystko czego pragniesz jest możliwe
Nic nie zagraża nam
Ludzie są ludźmi, cuda dla tych co kochają
Nie wierzysz ?
Zrób to sam....
Bo na planecie wszystko ciągle się obraca
Nie wiedzieć który raz
A nam się wydaje,
Że my świat zmieniamy
A to świat zmienia nas...

Lato w nas jest......


Nie potrzeba mi
Zakrętów dróg i morza łez,
Tylko pozwól nam
Dotykiem drżącym
Dłonie spleść.

Nie potrzeba mi
Niewiary i udręki snu,
Pozwól tylko czuć,
Jak przy mnie chwilą stoisz znów.

Nie potrzeba już
Niepokój mierzyć sercem wprost,
Wszystko jedno mi,
Ja każdy, byle z tobą los.

Tylko jeden, jeden raz,
Pośród wiosny twoich warg,
Pozwól spaść i niech się świat
Nagłym świtem skończy w nas.

Nie potrzeba nam,
Zakrętów dróg i morza łez,
Tylko pozwól mi
W dotyku prawdy
Głowę wznieść.

Tylko jeden, jeden raz,
Pośród wiosny twoich warg,
Pozwól spaść i niech się świat
Nagłym świtem skończy w nas.
Chociaż raz, jeden raz,
Chociaż raz, jeden raz.

Tylko jeden, jeden raz,
Pośród wiosny twoich warg,
Pozwól spaść i niech się świat
Nagłym świtem skończy w nas.
Tylko jeden, jeden raz,
Niech w nas dzikie wino gra,
Ponad dachem ziemi, hen,
Tak łaskawie jak się da.

Nie potrzeba mi
Niewiary i udręki snu,
Tylko pozwól nam
W godzinę życie przeżyć znów!