Zima myjąc drogi poszła spać
O instynktach wiosna dała znać
Pora wstać
Pora wstać
Dezinformacji Stacja podała że
Miłości aktualnie w nas coraz mniej
Nie wierz jej
Nie wierz jej
Lato w nas jest
Póki słońce świeci
I pada deszcz
Bo człowiek wie
Że nad brzegiem tęczy
Żyć się chce
A tutaj wszystko czego pragniesz jest możliwe
Nic nie zagraża nam
Ludzie są ludźmi, cuda dla tych co kochają
Nie wierzysz ?
Zrób to sam....
Kim dla mnie jesteś tego nie wie nikt
I pewnie nie wiesz tego nawet Ty.
Uwierz mi
Uwierz mi
Kiedy się świata boję, mówisz mi że...
Tęczowy łuk to zawsze słońce i deszcz....
Kocham cię
Kocham cię
Lato w nas jest
Póki słońce świeci
I pada deszcz
Bo człowiek wie
Że nad brzegiem tęczy
Żyć się chce
A tutaj wszystko czego pragniesz jest możliwe
Nic nie zagraża nam
Ludzie są ludźmi, cuda dla tych co kochają
Nie wierzysz ?
Zrób to sam....
Bo na planecie wszystko ciągle się obraca
Nie wiedzieć który raz
A nam się wydaje,
Że my świat zmieniamy
A to świat zmienia nas...
Lato w nas jest......
Can you remember that song that I...
When you softly called my name
You said come if you can
I’m feeling so bad
Whole night to be with you again
Her husband was twenty light years from home
Making money to buy one more car
His letters, himself, distant and cold
My passion and pride, like a star
Life with the pride side by side,
Breath to breath, heart by heart, hand in hand
It’s only the love, they were never so close
Half of ways, another tears by my side
From here our lifeline
Draw me your heartline
Can you remember how we were before
From here our lifeline
Draw me your heartline
Once in the lifetime, long, long time ago
Remember, on the beach
Watching sun going down
Your eyes can drift on the wave
Besides you, between you
Deep in your heart
Falling heart to the end of the day
Love with the pride side by side,
Breath to breath, heart by heart, hand in hand
You told me the love
Was never so close
As the waves left the tears on the side
From here our lifeline
Draw me your heartline
Can you remember how we were before
From here our lifeline
Draw me your heartline
Once in the lifetime, long, long time ago
Can you remember that song that I...
When you softly called my name
You said come if you can
I’m feeling so bad
I came with the tears, couldn’t stay
I don’t really know how it began
And I don’t know why it died
Love was coming
Love was going
I don’t sleep alone
But something still hurts deep inside
Podnoszę oszczep, jak jaskółkę srebrną
by poleciała za twoim spojrzeniem
podnoszę wiosła, spływa z nich woda
za kroplą kropla, jak włos syreny.
Przeciwnik leży, do maty przypięty
jak dąb rzucony przez wiatr na równinę...
Na brzegu światła, na brzegu ciemności
trwa olimpiada nigdy nie skończona
człowiek z człowiekiem walczy nieustannie
człowiek w człowieku szuka przyjaciela.
Wyciskam ciężar, słyszę najgłębiej
jak serce krzyczy, zdumione zwycięstwem
płoną chorągwie ziemi nad stadionem
a znicz oświetla drogi między nami...
Na brzegu światła, na brzegu ciemności
trwa olimpiada nigdy nie skończona
człowiek z człowiekiem walczy nieustannie
człowiek w człowieku szuka przyjaciela.