Na czas igrzysk broń odłożona,
dość już krwi wytoczono z nas,
poligony na stadiony zmienić
już najwyższy ostatni czas!
Na czas igrzysk broń odłożona,
stajemy rekordy bić,
dla odważnych, silnych i prawych
płonie dziś olimpijski znicz,
olimpijski znicz...
Na czas igrzysk broń odłożona,
broń odłóżmy, dla życia czas,
plantatorzy kolczastych drutów,
oręż w sercach uwiera nas,
uwiera nas!
Jeszcze jeden dzień bez celu, bez sensu od lat
Jeszcze jedna gorycz z wielu, wypitych do dna,
Znów poranne to wstawanie, rytuał jak z nut,
I od nowa wciąż pytanie, wierniejsze niż druh:
Co ja tutaj robię, wiedzieć bym bardzo chciał
Czego tutaj szukam, kto zrobił mi ten żart?
Co ja tutaj robię, skąd pomysł, by tu żyć,
Czego tutaj szukam, skoro tu nie ma nic?
Kurs przez miasto w obie strony, przez wrogość i fałsz,
Wszystko dobrze tak znajome, zwyczajne, aż strach.
Znów kolejna zmiana daty, o jeden znów dzień,
I wieczorny mały pacierz na krótko przed snem:
Co ja tutaj robię, wiedzieć bym bardzo chciał
Czego tutaj szukam, kto zrobił mi ten żart?
Co ja tutaj robię, skąd pomysł, by tu żyć,
Czego tutaj szukam, skoro tu nie ma nic?
Ślepy jest dzień, i telewizor oślepł dziś
Prochy na sen, ewentualnie większy łyk
Gratuluję ci
Zabiłaś czyjeś serce
Gratuluję ci
Wdeptałaś w błoto je
Z kim mam się bić, z tym fatum nie wygrywa nikt
Życzę ci by z tym nowym było łatwiej żyć
Gratuluję ci
Zabiłaś czyjeś życie
Gratuluję ci
Wdeptałaś w błoto mnie
Zegar przestaje bić kiedy umiera ktoś
Usta mam pełne krwi na łóżku leży szron.
Z ekranu drętwy wzrok patrzy się na mnie wprost
Idzie na nowy rok, a jego władcą bądź
Choruję wciąż, gorączce tej na imię ty,
Dwudziestą noc mebluję pamięć resztką sił,
Gratuluję ci
Zabiłaś czyjeś serce
Gratuluję ci
Weź do kolekcji je
Zegar przestaje bić kiedy umiera ktoś
Usta mam pełne krwi na łóżku leży szron.
Z ekranu drętwy wzrok patrzy się na mnie wprost
Idzie na nowy rok, a jego władcą bądź