Na czas igrzysk broń odłożona,
dość już krwi wytoczono z nas,
poligony na stadiony zmienić
już najwyższy ostatni czas!
Na czas igrzysk broń odłożona,
stajemy rekordy bić,
dla odważnych, silnych i prawych
płonie dziś olimpijski znicz,
olimpijski znicz...
Na czas igrzysk broń odłożona,
broń odłóżmy, dla życia czas,
plantatorzy kolczastych drutów,
oręż w sercach uwiera nas,
uwiera nas!
Czas ucieka mi, żadna cenna myśl
Nie chce z głowy zbiec na papieru śnieg
Leżę całe dni zamiast z domu wyjść
Karmię węglem piec z ogniem drocząc się
Nie mogę spać bo w moich snach wciąż gonią mnie
Diabelski młyn a ja wraz z nim tak kręcę
Pomyśl o mnie dziś nawlekając nić
Przeszyj igłą w dół nieustanny ból
Nie mogę spać bo w moich snach ktoś dusi mnie
Diabelski młyn a ja wraz z nim tak kręcę się
Pomóżci mi zatrzymać film co w myślach wrze
Diabelski młyn szalony cyrk zabija mnie
Ziemię zżarło słońce, lawa, popiół,
Biała śmierć w zenicie pali oczy!...
Usta ciągle szepcą obolałe słowa
Pamięć wciąż powtarza ostatnią rozmowę...
Myśli szybko, coraz szybciej dawny gubią rytm,
Dłonie trwają zaciśnięte w wielki, niemy krzyk,
Miało być zawsze i tylko raz,
Dziś nawet przyszłość to przeszły czas.
Tłumy złud powietrznych z jedną tylko twarzą,
Nogi głębiej grzęzną, ręce w słońcu marzną...
Usta ciągle szepcą
Obolałe słowa
Pamięć wciąż powtarza ostatnią rozmowę...
Myśli szybko, coraz szybciej dawny gubią rytm,
Dłonie trwają zaciśnięte w wielki, niemy krzyk,
Miało być zawsze i tylko raz,
Dziś nawet przyszłość to przeszły czas.
Świat się nagle rozłamał jak lód,
Z zimnej głębi wieje lęk,
To piękne jak wojna sfer,
Groźne jak ostateczny dzień! (2x)