Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Moonless night in a small town

Starless and Bible-black
Boys dreaming of brave deeds
Girls sleeping soft and silent
Women forgiving their lovers
Men being born to die
Rebels raising their hands
Pale snow covering their cry

Prayers of water softly whispered
Wind begins its stormy run
Birds fluttering boys’ dreams
About fighting to be done
The brightness of the light
Glowing on children’s faces
Takes wind out of their sails
Wind blowing away war traces

Miracle of this night
Rendering holy light
Radiant infants’ hearts
Please do no harm
Don’t, don’t tempt them
Look out

Children know, much better know
That the world is just a playground of God
The Holy Infant dwells deep in your heart
Let’s play with them
With hope
With faith
With love

Slings are thrown away
Stones and sticks will make home
Boys on rocking horses
Enter the peaceful dome
Where girls already wait
And form a circle to dance
Women expect new lives
Men won’t be born to die

Slings are thrown away
Stones and sticks will make home
Boys on rocking horses
Enter the peaceful dome
Girls greet boys with flowers
Fragrant and sunny-light
Together they run to the river
Water washes them bright

Miracle of this night
Rendering holy light
Radiant infants’ hearts
Please do no harm
Don’t, don’t tempt them
Look out

Children know, much better know
That the world is just a playground of God
The Holy Infant dwells deep in your heart
Let’s play with them
With hope
With faith
With love


Czołówka znikła, on popijał Jin
Dwóch barczystych stało obok
Ona czekała w marmurowym pudle ścian
Tylko pokiwałem głową
No bo mnie nie ma tam - mnie to nie dotyczy

Wygrali lepsi, odebrali cały łup
Naga prawda wyszła na jaw
Szeryf ostrogi dostał i parę stów
Ja się nie będę tym upajał
No bo mnie nie ma tam - mnie przy tym nie było
No bo cóż - to nie ja, komuś to się śniło
To był, to był niedobry film
To był, to był zwyczajny kit

Tylko czasem łamie ci się głos
Dzień podobny jest do dnia
Tak jak w kinie zdarza tylko się
Na ekranie kolejny raz

Już nie masz siły, bo skąd je niby brać
Trudno mur jest głową rozbić
Milczę jak skała gdy pytasz ciągle mnie
Kto nam to wszystko tutaj zrobił
No bo mnie nie ma tam - mnie przy tym nie było
No bo cóż - to nie ja, komuś to się śniło
To był, to był niedobry film
To był, to był zwyczajny kit

Tylko czasem łamie ci się głos
Dzień podobny jest do dnia
Tak jak w kinie zdarza tylko się
Na ekranie kolejny raz

Tylko czasem gdzieś połykasz łzę
Kiedy liczysz znowu do stu
Gdy się z kina nawet nie chce wyjść
Kiedy ci brakuje tchu...


Ziemię zżarło słońce, lawa, popiół,

Biała śmierć w zenicie pali oczy!...
Usta ciągle szepcą obolałe słowa
Pamięć wciąż powtarza ostatnią rozmowę...

Myśli szybko, coraz szybciej dawny gubią rytm,
Dłonie trwają zaciśnięte w wielki, niemy krzyk,
Miało być zawsze i tylko raz,
Dziś nawet przyszłość to przeszły czas.

Tłumy złud powietrznych z jedną tylko twarzą,
Nogi głębiej grzęzną, ręce w słońcu marzną...
Usta ciągle szepcą
Obolałe słowa
Pamięć wciąż powtarza ostatnią rozmowę...

Myśli szybko, coraz szybciej dawny gubią rytm,
Dłonie trwają zaciśnięte w wielki, niemy krzyk,
Miało być zawsze i tylko raz,
Dziś nawet przyszłość to przeszły czas.

Świat się nagle rozłamał jak lód,
Z zimnej głębi wieje lęk,
To piękne jak wojna sfer,
Groźne jak ostateczny dzień! (2x)