Tyle w nas
Walk i burz
Tyle w nas
Klęsk i gróźb
Krzyku i
Gniewu
Tyle jest w nas
Tyle w nas
Mętnych spraw
Tyle w nas
Czystych barw
Zgiełku i
Śpiewu
Tyle jest w nas...
Niebo, piekło
Zachwyt wściekłość
Stałość, zmienność
Kłótnie i zgoda
Dusza, ciało
Zmienność, stałość
Ogień i woda
Czy w tym
Wszystkim
Co w nas się
Skryło
Miejsce na
Miłość
Znajdzie się też...
Niebo, piekło
Zachwyt wściekłość
Stałość, zmienność
Kłótnie i zgoda
Dusza, ciało
Zmienność, stałość
Ogień i woda
Tyle w nas
Gorącej krwi
Tyle w nas
Nocy i dni
Czy choć cień
Miłości w nich
Znajdzie się też...
Czołówka znikła, on popijał Jin
Dwóch barczystych stało obok
Ona czekała w marmurowym pudle ścian
Tylko pokiwałem głową
No bo mnie nie ma tam - mnie to nie dotyczy
Wygrali lepsi, odebrali cały łup
Naga prawda wyszła na jaw
Szeryf ostrogi dostał i parę stów
Ja się nie będę tym upajał
No bo mnie nie ma tam - mnie przy tym nie było
No bo cóż - to nie ja, komuś to się śniło
To był, to był niedobry film
To był, to był zwyczajny kit
Tylko czasem łamie ci się głos
Dzień podobny jest do dnia
Tak jak w kinie zdarza tylko się
Na ekranie kolejny raz
Już nie masz siły, bo skąd je niby brać
Trudno mur jest głową rozbić
Milczę jak skała gdy pytasz ciągle mnie
Kto nam to wszystko tutaj zrobił
No bo mnie nie ma tam - mnie przy tym nie było
No bo cóż - to nie ja, komuś to się śniło
To był, to był niedobry film
To był, to był zwyczajny kit
Tylko czasem łamie ci się głos
Dzień podobny jest do dnia
Tak jak w kinie zdarza tylko się
Na ekranie kolejny raz
Tylko czasem gdzieś połykasz łzę
Kiedy liczysz znowu do stu
Gdy się z kina nawet nie chce wyjść
Kiedy ci brakuje tchu...
Całkiem blisko stąd
Skąd nie raz trzeba było podnieść wzrok
Gdy przyszło się usunąć w kąt
Bez szans za wszystko odwet brać
Krzeseł płytki brzeg
Ze szklanek wzgórza wyszczerbiony wierzch
A obok na obrusa dnie ten chłód
Na wylot znam to już
Bo to nie pierwszy raz
Czasem rzadziej czasem częściej
To nie pierwszy raz
Kiedy indziej znacznie wcześniej
To nie pierwszy raz
To nie pierwszy raz
Dosyć mam!
Bo to nie pierwszy raz
W innym czasie, w innej porze
To nie pierwszy raz
Tak czy owak, lepiej gorzej
To nie pierwszy raz
To nie pierwszy raz
Dosyć mam!
Serio brać się w garść
To kwitowanie własnych strat
To tani efekt, płaski żart
To blichtr, to wcale nie twój styl
Zamiast gdzieś się wlec
W popłochu w bramach myląc z końcem wstecz
Z programu życia numer skreśl
Już czas na pomysł lepszy wpaść
Bo to nie pierwszy raz
Czasem rzadziej czasem częściej
To nie pierwszy raz
Kiedy indziej znacznie wcześniej
To nie pierwszy raz
To nie pierwszy raz
Dosyć mam!
Bo to nie pierwszy raz
W innym czasie, w innej porze
To nie pierwszy raz
Tak czy owak, lepiej gorzej
To nie pierwszy raz
To nie pierwszy raz
Dosyć mam!