Pyłki piasku, punkty twarzy, przestwór mroczny zrywa wiatr,

Dziwne miejsce los nam zdarzył i perfidnie wybrał czas,
Cóż w tym my?
Pytam: cóż w tym my?

Do wyboru tylko norma: jeśli myśl to prosty krój
Dawno za nas rozstrzygnięto, i ostatni ucichł bój,
A gdzie my?
Pytam: a gdzie my?

Dziejowy dowcip,
Z absurdalnej sztuki kraj,
Mistrzowie wizji urządzają nowy raj.
Cóż mają dla nas?
Dostajemy zestaw ról,
Wybór niewielki i spod kiepskich wyszły piór!

Znowu ktoś wie od nas lepiej,
No popatrzcie, jak ma być,
Po ramieniu ktoś nas klepie,
Absurdalnie każąc żyć,
A my cóż?
Pytam: a my cóż?
A my cóż? pytam, a my cóż?!

Mechaniczny taniec trwa, dziwny skrzypek dziwnie gra
Krok dyktuje, usypiając nas w tym rytmie.
Kto magiczny przerwie krąg, smyczek z martwych wyrwie rąk,
Z mroku mitów wyprowadzi nas na drogę?
Może my, może my? (2x)


Z dniem, z każdym dniem coś kończy się
Ginie w nas
Przeszły czas
Między naszym "wczoraj" a "dziś"
Ciągle rwie się nasza z przeszłością nić
Z dniem, z każdym dniem ktoś znika w tle
Kiedyś był ważny tak
Dzisiaj nawet nie jest go brak
Tyle znaczy, co przydrożny gdzieś znak

Wielka rzeka niesie nas
Płynie wytrwale
Toczy dalej swój bieg
Nie zdołamy drugi raz
Spojrzeć na znany
Kiedyś spotkany brzeg
Z dniem, z każdym dniem świat staje się
Cieni grą
Ciszą złą
Coraz więcej za nami strat
Milkną czyjeś bliskie głosy sprzed lat

Wielka rzeka...

CODA:
Z dniem, z każdym Twym dniem
Niesie Cię rzeki tej nurt...