Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Pyłki piasku, punkty twarzy, przestwór mroczny zrywa wiatr,

Dziwne miejsce los nam zdarzył i perfidnie wybrał czas,
Cóż w tym my?
Pytam: cóż w tym my?

Do wyboru tylko norma: jeśli myśl to prosty krój
Dawno za nas rozstrzygnięto, i ostatni ucichł bój,
A gdzie my?
Pytam: a gdzie my?

Dziejowy dowcip,
Z absurdalnej sztuki kraj,
Mistrzowie wizji urządzają nowy raj.
Cóż mają dla nas?
Dostajemy zestaw ról,
Wybór niewielki i spod kiepskich wyszły piór!

Znowu ktoś wie od nas lepiej,
No popatrzcie, jak ma być,
Po ramieniu ktoś nas klepie,
Absurdalnie każąc żyć,
A my cóż?
Pytam: a my cóż?
A my cóż? pytam, a my cóż?!

Mechaniczny taniec trwa, dziwny skrzypek dziwnie gra
Krok dyktuje, usypiając nas w tym rytmie.
Kto magiczny przerwie krąg, smyczek z martwych wyrwie rąk,
Z mroku mitów wyprowadzi nas na drogę?
Może my, może my? (2x)


Jolka, Jolka, 

Pamiętasz lato ze snu,
Gdy pisałaś: "tak mi źle,
Urwij się choćby zaraz,
Coś ze mną zrób,
Nie zostawiaj tu samej, o nie".

Żebrząc wciąż o benzynę,
Gnałem przez noc,
Silnik rzęził ostatkiem sił,
Aby być znowu w Tobie,
Śmiać się i kląć,
Wszystko było tak proste w te dni.

Dziecko spało za ścianą,
Czujne jak ptak,
Niechaj Bóg wyprostuje mu sny!
Powiedziałaś, że nigdy, że nigdy aż tak
słodkie były, jak krew Twoje łzy

REF:
Emigrowałem z objęć Twych nad ranem,
Dzień mnie wyganiał, nocą znów wracałem,
Dane nam było, słońca zaćmienie,
Następne będzie, może za sto lat.

Plażą szły zakonnice, a słońce w dół,
Wciąż spadało nie mogąc spaść,
Mąż tam w świecie za funtem, odkładał funt,
Na Toyotę przepiękną, aż strach.

Mąż Twój wielbił porządek i pełne szkło,
Narzeczoną miał kiedyś, jak sen,
Z autobusem Arabów zdradziła go,
Nigdy nie był już sobą, o nie

REF:
Emigrowałem z ramion Twych nad ranem,
Dzień mnie wyganiał, nocą znów wracałem,
Dane nam było, słońca zaćmienie,
Następne będzie, może za sto lat.

W wielkiej żyliśmy wannie i rzadko tak,
Wypełzaliśmy na suchy ląd,
Czarodziejka gorzałka tańczyła w nas,
Meta była o dwa kroki stąd.

Nie wiem ciągle dlaczego zaczęło się tak,
Czemu zgasło też nie wie nikt,
Są wciąż różne koło mnie, nie budzę się sam,
Ale nic nie jest proste w te dni.


var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D659882%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten659882')


I have a spin like a born extreme

Seems no help is to be found
Should I began the cramps of the dream
When the dream was still around

Hey, hey, hey
Going down, nothing can stop me
Feeling this emptiness
The room where I live
Just for was more black than white
Sugar, forget it, it’s not good for my teeth
But it all makes you bite
Yeah, yeah...

Going down, nothing can stop me
Going down, nothing can stop me
You don’t know how it feels
What I had or what I don’t
Easy living makes me lazy
And that’s why it’s all going wrong

Sitting and thinking but my mind is so bad
paralysed with killing time
I should have been drinking
Spending all what I had
Throwing money on the ground

Hey, hey, hey...
Going down, nothing can stop me
Going down, nothing can stop me
Stop me, stop me, stop me if you can
You don’t know how it feels babe
What I had or what I don’t
Easy living makes me lazy
And that’s why it’s all going wrong

You don’t know how it feels babe
What I had or what I don’t
Easy living makes me lazy
And that’s why it’s all going wrong

You don’t know how it feels babe
What I had or what I don’t
Easy living makes me lazy
And that’s why it’s all going wrong

Going down, nothing can stop me
Going down, nothing can stop me
Stop me, stop me, stop me if you can
Stop me, stop me, stop me if you can
Stop me, stop me, stop me if you can
Stop me, stop me, stop me if you can...