Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Łoskot ostatniej z bram
Ostatni niknie przechodzień
W stronę spokojnych mórz
Rusza srebrny żaglowiec

A jeden maszt to jest wiara
A drugi to nadzieja
Zostałem na nabrzeżu
Mnie na pokładzie nie ma

Cudnie prostą melodię
Próbuje mróz na szybach
Za koronkową mgłą
Misterium się rozgrywa

A tutaj na rozdrożu
Samotność wciąż szaleje
I nijak stąd do wiary
I nijak do nadziei

Motyw - złego snu
nogi skuwa lód
zapraszali wszak
- uśmiechnąć się
- wyciągnąć dłoń
- zejść

Żaglował ktoś - sobie tobą
Mówiąc tylko ty - ty i twój rozum
I dryfujesz tak - człowiek bezludny
- prosił wszak
- uśmiechnij się
- wejdź

Przecież musi być stół
I dobre oczy nad stołem
Ulica kręta w dół
I łuna nad kościołem

Dotyk dziwnie znajomy
Coś jak dziecięcy pokój
Jedna dłoń jego to dobroć
Druga dłoń jego to spokój

Przecież musi być stół
I dobre oczy nad stołem
Ulica kręta w dół
I łuna nad kościołem

Cóż tam ten tłum dostrzega
Trwający w zachwyceniu
Coś mówi - spróbuj z nimi
Coś mówi - zostań w cieniu.


When I sit in my car

And the rain is getting hard
Giving your heads to the bad time
I know how to drive
Everybody gets my smile
How can we find it together
How can we find?

I just wanna cut
All the way through the mud
You’d better let somebody stop me
No way to reach home
And it’s time to be gone
Open the door
Open the door
And I will drive

Since I know
Every man is to fight all alone
I’ll be the one who helps you realize
Good news
Oh, don’t turn your back on this love
Answer
Otherwise you’ll be drowned
In this world

Still the rain’s falling down
Washing dirty streets of the town
Taking all the scum
(right) to the sewer

I’ve so many rats
Undisturbed by this flood
Living so close together
So many close

I just wanna cut
All the way through the mud
Rain is not enough to protect you
Don’t want to get stuck
I’ll take you by my side
Let’s run forever
Let’s run forever
Run forever
Now

Well I know
Every man is to fight all alone
La Mancha is my town
I’m a knight, not a clown

You fool man
Don’t turn your back on this love
Answer
Otherwise you’ll be drowned in this world

Since I know
Every man is to fight all alone
I am the one
Who strives for his love all the time

You fool man
Don’t you turn your back on this love


Podnoszę oszczep, jak jaskółkę srebrną
by poleciała za twoim spojrzeniem
podnoszę wiosła, spływa z nich woda
za kroplą kropla, jak włos syreny.
Przeciwnik leży, do maty przypięty
jak dąb rzucony przez wiatr na równinę...

Na brzegu światła, na brzegu ciemności
trwa olimpiada nigdy nie skończona
człowiek z człowiekiem walczy nieustannie
człowiek w człowieku szuka przyjaciela.

Wyciskam ciężar, słyszę najgłębiej
jak serce krzyczy, zdumione zwycięstwem
płoną chorągwie ziemi nad stadionem
a znicz oświetla drogi między nami...

Na brzegu światła, na brzegu ciemności
trwa olimpiada nigdy nie skończona
człowiek z człowiekiem walczy nieustannie
człowiek w człowieku szuka przyjaciela.