Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Nie musisz mówić nic, sam o tym dobrze wiem
Kiedy nasz rozum śpi, demony budzą się
Ludzie wciąż błądzą tak, jakby stracili wzrok
Kiedy rozumu brak, ziemię ogarnia mrok

Kiedy rozum zaśnie, kiedy pójdzie spać
To jest pora właśnie, by się bać

Bo kiedy rozum śpi, to tak jak w czarnych snach
Zaczynają nami rządzić razem gniew i strach
Kiedy rozum śpi, to nic nie mogą już
Ani groźby ani prośby, ani anioł stróż

Nie ważne, kto i skąd, nie ważna płeć i wiek
Głupota jest jak trąd, nie działa żaden lek
Nie musisz mówić nic, sam o tym dobrze wiem
Kiedy nasz rozum śpi, demony budzą się

Kiedy rozum zaśnie, kiedy pójdzie spać
To jest pora właśnie, by się bać
Gdy się rozum traci, choćby mały gram
Diabeł się bogaci, mówię wam

Bo kiedy rozum śpi, to tak jak w czarnych snach
Zaczynają nami rządzić razem gniew i strach
Kiedy rozum śpi, to nic nie mogą już
Ani groźby ani prośby, ani anioł stróż...

var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D851704%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten851704')


Ktoś był bliski, ktoś już nie jest

Z domu precz mi kazał iść...
Błoto mi związało nogi,
W błocie utytłane sny...

Mamo moja, nic mi nie jest,
Tylko trochę krwawię z ran
Moje serce drutowane
Coraz mniej już siły ma...

Alabama
Kiedyś dawno, w kinie widziałem ten ląd
Alabama
Jesteś ciągle we mnie, powracasz co noc
Obiecana
Ziemio słodkich zdarzeń, czy widział cię ktoś?
Bawełniana,
Rzeko moich marzeń, zabierasz mnie stąd...

Białe pola, białe łany
Przekwitają w moim śnie.
Znowu zbudzę się nad ranem
Na poduszce pełnej łez!...

Alabama
Kiedyś dawno, w kinie widziałem ten ląd
Alabama
Jesteś ciągle we mnie, powracasz co noc
Obiecana
Ziemio słodkich zdarzeń, czy widział cię ktoś?
Bawełniana,
Rzeko moich marzeń, zabierasz mnie stąd...

Alabama,
Alabama,
Obiecana,
Bawełniana...



Los chyłkiem szedł,
W kołnierz chował płaszcz,
Jak ruletę toczył dni
Pochyłością lat,
Tężał mroczny wąwóz,
Jak wilgotny mur,
Dno, jak piękno chore,
Ciemne smugi snu.
Patrzeć nie umiem
Przez różowe szkło,
Dokąd tak szedłem,
O co to mi szło ?
Kiedy nagły świat
Deszcz przebija skroń
Przetrwac mi pozwala
Przetrwać światło
Które dla mnie płonie
Kiedy patrzę w światło
Widzę światło
Które dla mnie płonie

Jak suchy liść,
Jak kapryśny wiatr,
Dokąd tak biegniesz
Uwikłany w świat,
Kiedy nagły świat,
Deszcz przebija skronie,
Przetrwać mi pozwala,
Przetrwać - światło,
Które dla mnie płonie,
Kiedy patrzę w światło
Widzę światło,
Które dla mnie płonie !

Kiedyś chciałbym dojść już tam
I do szyby przytknąć twarz,
Odnaleźć w środku
Siebie sprzed tych trudnych lat.