Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Mówią Ci od dziecka

Nie baw się z obcymi
Nie zaglądaj w karty
Nie podglądaj Krysi
Mówią Ci od dziecka
Ale Ty wiesz lepiej

Na zakręcie życia
Tyle możliwości
Możesz w nich wybierać
Stąd aż do wieczności
Każdy coś doradzi
Ale Ty wiesz lepiej

Ref.
Każdy ma swoją tajemnicę
[tajemnicę, tajemnicę ma]
Nic nie jest takie jak się zdaje
Nikt nie pójdzie do nieba - tak czy tak
Jeśli mu nie osądzą win
Każdy ma swego szpiega - Ty i Ja
Ale szpieg to też Ja i Ty

Pędzi pędzi pociąg
Nikt się nie odzywa
Za gazety płachtą
Każdy twarz ukrywa
Nikt się nie ujawni
Ale Ty wiesz lepiej

Zawsze tajna misja
Była Ci pisana
Po szpiegowski dyplom
Szedłbyś na kolanach
A kto Ciebie śledzi?
Tego nie wiedz lepiej
Każdy ma swoją tajemnice


Pyłki piasku, punkty twarzy, przestwór mroczny zrywa wiatr,

Dziwne miejsce los nam zdarzył i perfidnie wybrał czas,
Cóż w tym my?
Pytam: cóż w tym my?

Do wyboru tylko norma: jeśli myśl to prosty krój
Dawno za nas rozstrzygnięto, i ostatni ucichł bój,
A gdzie my?
Pytam: a gdzie my?

Dziejowy dowcip,
Z absurdalnej sztuki kraj,
Mistrzowie wizji urządzają nowy raj.
Cóż mają dla nas?
Dostajemy zestaw ról,
Wybór niewielki i spod kiepskich wyszły piór!

Znowu ktoś wie od nas lepiej,
No popatrzcie, jak ma być,
Po ramieniu ktoś nas klepie,
Absurdalnie każąc żyć,
A my cóż?
Pytam: a my cóż?
A my cóż? pytam, a my cóż?!

Mechaniczny taniec trwa, dziwny skrzypek dziwnie gra
Krok dyktuje, usypiając nas w tym rytmie.
Kto magiczny przerwie krąg, smyczek z martwych wyrwie rąk,
Z mroku mitów wyprowadzi nas na drogę?
Może my, może my? (2x)


Podnoszę oszczep, jak jaskółkę srebrną
by poleciała za twoim spojrzeniem
podnoszę wiosła, spływa z nich woda
za kroplą kropla, jak włos syreny.
Przeciwnik leży, do maty przypięty
jak dąb rzucony przez wiatr na równinę...

Na brzegu światła, na brzegu ciemności
trwa olimpiada nigdy nie skończona
człowiek z człowiekiem walczy nieustannie
człowiek w człowieku szuka przyjaciela.

Wyciskam ciężar, słyszę najgłębiej
jak serce krzyczy, zdumione zwycięstwem
płoną chorągwie ziemi nad stadionem
a znicz oświetla drogi między nami...

Na brzegu światła, na brzegu ciemności
trwa olimpiada nigdy nie skończona
człowiek z człowiekiem walczy nieustannie
człowiek w człowieku szuka przyjaciela.