by." /> by." />

Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Po ziemi chodzisz
Nie wiesz kto jest kto
Komu do góry
Komu lecieć na dno

Tak po prostu pojmujesz cały świat

Zabawa w uczciwego słaby ma kurs
Pomimo tego w oczy patrzysz mi wprost
I jak dziecku, tłumaczysz cały czas:

Że kochać to kochać
A bić to się bić
Serca nie dzielić na dwa
Że łóżko to łóżko
A kłamstwo to wstyd
Żyć tylko z tobą się da

Jesteś na cały rok chlebem i wodą
Czekaniem na noc, dobrą pogodą

Mówisz, że mają twarze inne niż my
Że wszyscy ludzie żyją prawdą nie złem
Wiem dlaczego
To jesteś cała ty

Nie słuchasz radia kiedy mówią, że źle
Z gazety samoloty robisz, ja wiem
Patrzysz na mnie i przypominasz mi

Że kochać to kochać
A bić to się bić
Serca nie dzielić na dwa
Że łóżko to łóżko
A kłamstwo to wstyd
Żyć tylko z tobą się da

Jesteś na cały rok chlebem i wodą
Czekaniem na noc, dobrą pogodą
Nadzieją do snu i narkotykiem
Szaleństwo jest w nas póki nie zniknie

Że kochać to kochać
A bić to się bić
Serca nie dzielić na dwa
Że łóżko to łóżko
A kłamstwo to wstyd
Żyć tylko z tobą się da

Jesteś na cały rok chlebem i wodą
Czekaniem na noc, dobrą pogodą
Nadzieją do snu i narkotykiem
Szaleństwo jest w nas póki nie zniknie...


Nie mów "nie" swym najjaśniejszym stronom
Szukaj ich
Bo inne Cię pochłoną prędko
Nie mów "nie" swym pozytywnym chęciom
Hoduj je
Inaczej szybko skręcisz w ciemność

Póki o coś grasz
Jeśli wybór masz
Dobre strony zważ także
Gdy pewności brak
Kiedy, co i jak
Lepiej bądź "na tak" zawsze

Nie daj złu kierować łatwo sobą
Gdy masz cel
Do niego zmierzaj drogą jasną
Miarkuj złość
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć

Póki o coś grasz
Jeśli wybór masz...

CODA:
Bo przecież w każdym z nas
Przez cały, cały czas
I spokój siedzi i zamęt
I sam najlepiej wiesz
Co dobrą strona jest
I co w twym życiu jest grane
I sam najlepiej wiesz
Co dobrą stroną jest
I czego w życiu chcesz...
Amen


Podnoszę oszczep, jak jaskółkę srebrną
by poleciała za twoim spojrzeniem
podnoszę wiosła, spływa z nich woda
za kroplą kropla, jak włos syreny.
Przeciwnik leży, do maty przypięty
jak dąb rzucony przez wiatr na równinę...

Na brzegu światła, na brzegu ciemności
trwa olimpiada nigdy nie skończona
człowiek z człowiekiem walczy nieustannie
człowiek w człowieku szuka przyjaciela.

Wyciskam ciężar, słyszę najgłębiej
jak serce krzyczy, zdumione zwycięstwem
płoną chorągwie ziemi nad stadionem
a znicz oświetla drogi między nami...

Na brzegu światła, na brzegu ciemności
trwa olimpiada nigdy nie skończona
człowiek z człowiekiem walczy nieustannie
człowiek w człowieku szuka przyjaciela.