Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




I have a spin like a born extreme

Seems no help is to be found
Should I began the cramps of the dream
When the dream was still around

Hey, hey, hey
Going down, nothing can stop me
Feeling this emptiness
The room where I live
Just for was more black than white
Sugar, forget it, it’s not good for my teeth
But it all makes you bite
Yeah, yeah...

Going down, nothing can stop me
Going down, nothing can stop me
You don’t know how it feels
What I had or what I don’t
Easy living makes me lazy
And that’s why it’s all going wrong

Sitting and thinking but my mind is so bad
paralysed with killing time
I should have been drinking
Spending all what I had
Throwing money on the ground

Hey, hey, hey...
Going down, nothing can stop me
Going down, nothing can stop me
Stop me, stop me, stop me if you can
You don’t know how it feels babe
What I had or what I don’t
Easy living makes me lazy
And that’s why it’s all going wrong

You don’t know how it feels babe
What I had or what I don’t
Easy living makes me lazy
And that’s why it’s all going wrong

You don’t know how it feels babe
What I had or what I don’t
Easy living makes me lazy
And that’s why it’s all going wrong

Going down, nothing can stop me
Going down, nothing can stop me
Stop me, stop me, stop me if you can
Stop me, stop me, stop me if you can
Stop me, stop me, stop me if you can
Stop me, stop me, stop me if you can...


Po ziemi chodzisz
Nie wiesz kto jest kto
Komu do góry
Komu lecieć na dno

Tak po prostu pojmujesz cały świat

Zabawa w uczciwego słaby ma kurs
Pomimo tego w oczy patrzysz mi wprost
I jak dziecku, tłumaczysz cały czas:

Że kochać to kochać
A bić to się bić
Serca nie dzielić na dwa
Że łóżko to łóżko
A kłamstwo to wstyd
Żyć tylko z tobą się da

Jesteś na cały rok chlebem i wodą
Czekaniem na noc, dobrą pogodą

Mówisz, że mają twarze inne niż my
Że wszyscy ludzie żyją prawdą nie złem
Wiem dlaczego
To jesteś cała ty

Nie słuchasz radia kiedy mówią, że źle
Z gazety samoloty robisz, ja wiem
Patrzysz na mnie i przypominasz mi

Że kochać to kochać
A bić to się bić
Serca nie dzielić na dwa
Że łóżko to łóżko
A kłamstwo to wstyd
Żyć tylko z tobą się da

Jesteś na cały rok chlebem i wodą
Czekaniem na noc, dobrą pogodą
Nadzieją do snu i narkotykiem
Szaleństwo jest w nas póki nie zniknie

Że kochać to kochać
A bić to się bić
Serca nie dzielić na dwa
Że łóżko to łóżko
A kłamstwo to wstyd
Żyć tylko z tobą się da

Jesteś na cały rok chlebem i wodą
Czekaniem na noc, dobrą pogodą
Nadzieją do snu i narkotykiem
Szaleństwo jest w nas póki nie zniknie...


Podnoszę oszczep, jak jaskółkę srebrną
by poleciała za twoim spojrzeniem
podnoszę wiosła, spływa z nich woda
za kroplą kropla, jak włos syreny.
Przeciwnik leży, do maty przypięty
jak dąb rzucony przez wiatr na równinę...

Na brzegu światła, na brzegu ciemności
trwa olimpiada nigdy nie skończona
człowiek z człowiekiem walczy nieustannie
człowiek w człowieku szuka przyjaciela.

Wyciskam ciężar, słyszę najgłębiej
jak serce krzyczy, zdumione zwycięstwem
płoną chorągwie ziemi nad stadionem
a znicz oświetla drogi między nami...

Na brzegu światła, na brzegu ciemności
trwa olimpiada nigdy nie skończona
człowiek z człowiekiem walczy nieustannie
człowiek w człowieku szuka przyjaciela.